Pastisz z elementami satyry inspirowany wierszem „Moja piosnka [II]” Cypriana Kamila Norwida
Tekst i opracowanie: Ewa Fornal
Moja piosnka [III]
Do kraju tego, gdzie bochenki chleba
rzuca się z okien na łeb sąsiadom,
bo Glovo z kebabem przybiega
Tęskno mi, Panie.
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
wstać przed dwunastą, bo poranki nie służą,
a prace nużą…
Tęskno mi, Panie.
Do kraju tego, gdzie tęcza to znak zarazy,
a obca flaga to powód do obrazy
Tęskno mi, Panie.
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
składa się wódzie i kiełbasie z Biedrony
Do kraju tego, gdzie wongiel nadal króluje,
a beton Zielony Ład eksmituje.
Do kraju, gdzie wrzask „TRADYCJA!” w modzie,
którą podtrzymuje butelka w komodzie.
Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej
gdzie Netflix w sercu, a w dłoni login
do świadczeń gminnych…
Tęskno mi, Boże.
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
do tych, co mają „tak – bo tak”,
„nie – bo nie”,
bez tłumaczenia…
Tęskno mi, Panie…
Do kraju, gdzie jak chłop się uśmiecha do chłopa,
to trzeba mu zaraz dupsko skopać.
Tęskno mi ówdzie, gdzie „Polska to Polska!”
a parka bez dzieci to plan Sorosa.
Tęskno mi jeszcze do tych patriotów,
co na Tik Toku ratują naród z kłopotów.
Do kraju tego, gdzie lud myśli święcie,
że ich partia to wróżka i da im w prezencie
pizzę, Netflix, emeryturę i szczęście.